Nastawy eksploatacyjne- tzw.dane miękkie

Home / Kotły kondensacyjne / GENUS PREMIUM EVO SYSTEM 24 FF - jednofunkcyjny / Nastawy eksploatacyjne- tzw.dane miękkie

Nastawy eksploatacyjne- tzw.dane miękkie

Nastawy kotła są na razie dosyć eksperymentalne (przy tych warunkach pogodowych można sobie pofolgować). Temperatury zasilania c.o. ustawiłem jak dla ogrzewania podłogowego (parametry niskotemperaturowe), przy krzywej grzewczej 0,8, pomimo, że w domu zdecydowanie przeważają grzejniki. Zapomniałem dodać, że sterowanie wyposażone zostało również w czujnik temperatury zewnętrznej (pogodówka). Temperatura wymagana ustawiona dla strefy grzewczej to 20 st.C w dzień i 17 st.C w nocy. Wpływ czujnika temperatury ustawiłem w połowie na wartość 10, tak aby zarówno i pogodówka jak i sam sterownik brały udział i decydowały o pracy kotła. Może ktoś inny ma inne doświadczenie w tej materii. Będę wdzięczny za wszelkie informacje.  I tak ustawiony piec na obecną chwilę daje sobie radę z utrzymywaniem temperatur zadanych. Nawet więcej, trochę przebija  podgrzew c.c.w.u. na system c.o. i podczas podgrzewu ciepłej wody podgrzewają mi trochę grzejniki. Może jest to błąd wynikający ze sposobu podłączenia rurażu, a może doboru mocy pompy kotłowej w sterowniku, a może też koniecznym będzie uruchomienie pompy ładującej na rozdzielaczu przy synchronizacji z pompą kotłową?  Z racji braku czasu tematu jeszcze nie przerabiałem, ale obiecuję zająć się nim w najbliższej przyszłości. Nie mniej ciekawe jak się zachowa kocioł w bardziej niesprzyjających warunkach pogodowych przy takich niskich parametrach. Zobaczymy w zimie. Nawiasem mówiąc fajnie by było mieć w sterowniku dane o stopniu uzyskanej sprawności kotła, bo to jest jakby argument przy wyborze konkretnego urządzenia i weryfikacji sposobu montażu i doboru mocy kotła do konkretnej instalacji. Uważam, że znaczna (żeby nie powiedzieć większa ilość kotłów w kraju) nigdy nie osiąga deklarowanej sprawności, gdyż uzyskuje się ją  po pierwsze w warunkach laboratoryjnych, a po drugie w warunkach eksploatacyjnych trzeba utrzymać temperaturę powrotu na poziomie 40 st C. Takiego parametru np. przy podgrzewie c.w.u. w zasobniku nie ma szans uzyskać w realnym czasie chyba, że zaczekamy na ciepłą wodę parę godzin.  I tutaj sprawność na poziomie przekraczającym 100% to czysta teoria i każdy musi wziąć to pod uwagę. Kolejną sytuacją, gdzie uzyskanie tak wysokich sprawności jest nierealne, to  stosowanie sprzęgła hydraulicznego w instalacji ogrzewania (oczywiście dla kotłów o mocy powyżej 35kW). Obliczenia projektowe tutaj pozostają same dla siebie, bo nie widzę instalatora, który układ zrównoważy hydraulicznie, i dobierze wielkość sprzęgła tak, aby woda z zasilenia nigdy nie mieszała się z powrotem. Jeżeli by tak się stało to w końcu po co to sprzęgło? Dlatego też (i słusznie) producenci dodają w danych eksploatacyjnych przedrostek <do> przy parametrze sprawności. Ale to tylko takie luźne wywody, żeby ktoś nie czuł się zawiedziony, że jego piec nie wydala, a producent go okłamuje.

Wracając do meritum sprawy. Zmieniłem parę danych eksploatacyjnych ( ktoś określił je danymi miękkimi). Z powodów opisanych powyżej zmniejszyłem moc kotła do wielkości zakresu 60%, co powinno zapewnić możliwość odzyskania ciepła kondensacji. Czy ta moc wystarczy dla mojego domu przez okres zimy? Będę podnosił % mocy w miarę jak piec nie wydoli i zacznę marznąć.

Natomiast z powodu konstrukcji zasobnika c.c.w. musiałem ustawić temperaturę wody w zasobniku na 40 st C. Szczegóły takiej decyzji opisałem w poprzednim blogu. Włączyłem funkcje Comfort, bo bez niej piec nie ruszy przy zasobniku zewnętrznym. Wyłączyłem  całkowicie funkcje związane z legionellą, bo i tak przynajmniej raz w tygodniu włączę kocioł na drewno i przegrzeję zasobnik do jakiś 80st. C. Jeżeli by nie było innego źródła ciepła, to na pewno ochrona przed tą bakterią była by uruchomiona. Znam bowiem przypadki utraty zdrowia z powodu tej bakterii, a raczej z powodu braku świadomości, że ona w niezbyt ciepłej wodzie lubi się rozwijać i atakuje. Brak w sterowaniu kotła takiego algorytmu pracy (ochrona przed legionellą) powinno zakończyć się jego dyskwalifikacją.

To chyba wszystko w tym poście na przedmiotowy temat. Generalnie rzecz biorąc, osobiście odczuwam dość wysoki komfort w użytkowaniu tego kotła. Na pewno przyczyną są również  moje wspomnienia (i całe szczęście, że tylko wspomnienia) z obsługi jego poprzednika, który miał świeczkę, kontaktron ON-OFF dla pompy w sterowniku temperatury i w zasadzie nic poza tym. Tutaj mogę coś wybrać, ustalić, a potem to zmienić. A propos zmian, to wydaje mi się (uważam), że piec powinien mieć większe przekroje rur podłączeniowych. Instalacje o mocy rzędu 30kW mają podłączenia calowe i takie gwinty winny być na wejściu i wyjściu z kotła. Dlaczego? dlatego, bo w przypadku np. podłączania rur wielowarstwowych typu np. Alu-pex, kształtki przejściowe maja wewnątrz nawet 8mm przelotu, a takim otworem przesłać wodą 30kW energii to trochę trudno, aczkolwiek nie niemożliwe. Połączenie z instalacją było by łatwiejsze, ale z racji braku miejsca może nie prostsze. Nie mniej tą sytuację będę analizował dla mojego przypadku przebijania ciepła przy podgrzewie c.w.u. do instalacji ogrzewania, bo moje orurowanie oparte jest na rurach miedzianych dn 28mm, gdzie opory liniowe są znacznie mniejsze niż w rurach wykorzystanych do budowy kotła rzędu fi 15-18mm.

Kończąc ten post, proszę czytających o przekazanie własnych opinii i uwag, tudzież spostrzeżeń dotyczących przedmiotowego kotła. Zainteresowanym zaś moją wiedzą i spostrzeżeniami służę pomocą.

W kolejnym wpisie podzielę się z wrażeniami z dalszej eksploatacji i do tego czasu postaram się rozwiązać poruszone problemy, może już wspólnie z „moim” serwisantem Aristona.

Ostatnie wpisy
Skontaktuj się z nami:

Napisz wiadomość

Nie czytelne? Zmien teks. captcha txt
DSC_0319IMG_0108